12 potraw wigilijnych

Wszyscy zapewne pamiętają tą niezwykłą atmosferę wigilijnego wieczoru z dzieciństwa, w rodzinnych domach to był wyjątkowy czas. To podekscytowanie, radość i oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę było czymś niesamowitym. Zapach przyniesionej z lasu choinki, pięknie udekorowany stół, aromat przygotowywanych potraw sprawiały, że pojawiała się w tym wszystkim jakaś magia i tajemnica.

I wreszcie nadchodził ten moment, kiedy zabłysła pierwsza gwiazdka. Czytanie ewangelii, wspólna modlitwa, serdeczne życzenia, łamanie się opłatkiem i w końcu przychodził czas kiedy zasiada się do wigilijnego stołu. A na nim pojawiały się zwykłe – niezwykłe potrawy. Zwyczajowo powinno ich być dwanaście, chociaż obecnie ich liczba jest raczej mniejsza. Zestaw tych dwunastu dań jest różny w zależności od rejonu Polski, a także indywidualnych obyczajów i gustów domowników. Jednak występują takie potrawy, które każdy zna i z nich nie zrezygnuje.

Wszystkie dania powinny być przygotowywane głównie z płodów ziemi. Na początek na stole świątecznym pojawiają się zupy. Wszystkim znany jest zapewne barszcz czerwony z uszkami. Farsz tych małych pierożków stanowią głównie grzyby lub kapusta. W niektórych regionach pojawiają się również biały żur, zupa grochowa, rybna, grzybowa, a nawet owocowa. Kolejny nieodzowny przysmak wigilijnego stołu stanowią zapewne ryby. Tradycja mówi o karpiu, lecz obecnie serwuje się ryby mniej ościste. Można je przyrządzać na wiele sposobów – smażone, w galarecie, pieczone, a nawet dla osób dbających o linię – wersję dietetyczną, czyli na parze. Do tego pojawiają się dodatki, takie jak: kapusta z grzybami, kapusta z grochem, pierogi z kapustą, paszteciki z grzybami, kasza z suszonymi grzybami, kotleciki z ryżu w sosie grzybowym oraz wiele, wiele innych. Prawdziwy przebój wigilijnego stołu to kluski z makiem i słodka kutia. Aby nie zaschło w gardle do tych wszystkich smakołyków, każda szanująca się pani domu zaserwuje pyszny kompot z suszu, czyli głównie z suszonych śliwek, jabłek i gruszek. Wszystkiego tego, należy oczywiście skosztować po troszku, żeby wypróbować każdej potrawy.

Czasami, w zależności od obyczajów panujących w domach, po wieczerzy wigilijnej składającej się z postnych potraw, na stole pojawiają się świąteczne ciasta. Jest to jednak zwyczaj panujący nie wszędzie, ponieważ przyjęło się, że tych słodkości próbujemy dopiero po powrocie z Pasterki.