Smaczne wigilijne zupy

Daniem, które, obok dania głównego, króluje na każdym stole podczas obiadu, jest zupa. Każdy zapewne ma swoją ulubioną. Jedni przepadają za pysznym, domowym rosołem z makaronem lub ziemniakami. Inni uwielbiają zupę pomidorową z ryżem lub drobnymi kluseczkami. Jest także kwaśna ogórkowa, barszcz biały lub czerwony, albo najróżniejsze odmiany owocowych.

Istnieje taki wieczór w roku, podczas którego w każdym domu, obok tradycyjnego karpia czy słodkiej kutii, na odświętnie udekorowanym stole goszczą zupy. Jest to Wigilia Bożego Narodzenia. Zasiadamy wtedy radośni do wspólnej wieczerzy, w tle słychać grające kolędy, w kącie świeci się choinka, a my zachwycamy się panującą atmosferą i swojskimi zapachami.

Wszyscy domownicy zajadają się wtedy barszczem z uszkami, w których najczęściej farsz stanowi kapusta lub grzyby. Może to być też barszcz czerwony czysty, do którego podaje się postne krokiety lub pierogi z kapustą. Pojawia się także zupa grzybowa, gdzie pośród grubych, domowych łazanek, dumnie pływają zebrane jesienią i ususzone: kozaki, prawdziwki i podgrzybki. Często gospodynie domowe serwują również zupę grochową z prawdziwej białej fasoli Jaś, albo inną – słodką zupę migdałową. Nie może również zabraknąć jednej z bardziej postnych potraw, jaką jest żurek z jajkiem. W czasie codziennego obiadu dodaje się do niego kiełbasę albo skwarki, ale nie w Wigilię, kiedy unika się raczej takich mięsnych dodatków. Dla dbających o linię i przygotowujących wigilię dietetyczną, szczególnie atrakcyjna okazuje się niezwykle zdrowa zupa rybna.

Każda z tych potraw ma swój wyjątkowy smak i aromat. Wszyscy pamiętamy z dzieciństwa każdy z tych smaków. I chociaż zdarza się, ze przez cały rok zajadamy się wyłączeni zupą pomidorową i rosołem, a na inną nie chcemy nawet spojrzeć, to przy wigilijnym stole próbujemy chętnie każdej innej i zachwalamy jej wyjątkowość.

Dawniej wierzono, że każde z dwunastu dań powinno zawierać w sobie składniki pochodzące z płodów rolnych, jakie zostały uzyskane w ciągu mijającego roku. A także z tego wszystkiego, co dała Matka Natura – czyli owoców leśnych, grzybów, ziół. Miało to zapewniać w kolejnym roku dostatek i urodzaj oraz przychylność sił natury. Dzisiaj ludzie nie są już tak zabobonni i nie wierzą w jakieś nadprzyrodzone siły duchów z zaświatów, jednak przywiązanie do tradycji i sentyment, sprawia, że ciągle kultywujemy te obyczaje i z radością przekazujemy je naszym dzieciom i wnukom.